poniedziałek, 21 października 2019

Przedmiotowe traktowanie pacjenta


Średnio co trzeci pacjent czuje się traktowany przedmiotowo. Lekarze już na studiach powinni się uczyć prawidłowej komunikacji z pacjentem.



Średnio co trzeci pacjent uważa, że jego zdanie ani sytuacja życiowa nie zostały w szpitalu wzięte pod uwagę w decyzjach odnośnie do leczenia. Polscy pacjenci czują się traktowani dość przedmiotowo, ale z drugiej strony i tak kontakty z lekarzami i personelem medycznym oceniają jako jeden z największych pozytywów polskiej służby zdrowia – wynika z badań przeprowadzonych przez Siemens Healthineers. Eksperci oceniają, że dobra komunikacja pomiędzy lekarzem a pacjentem warunkuje cały późniejszy proces leczenia, dlatego nacisk na kompetencje miękkie powinno się kłaść już na etapie kształcenia personelu medycznego.

– Elementy budujące satysfakcję pacjentów z kontaktów z opieką zdrowotną mają w dużym stopniu charakter interpersonalny: to jakość komunikacji, podejście z szacunkiem, poszanowanie godności. Dlatego kwestie doświadczenia pacjentów powinny odgrywać ogromną rolę w edukacji personelu. To nie powinny być sprawy pozostawione indywidualnym predyspozycjom lekarzy, wymagają rozwiązań systemowych, poprzez edukację personelu medycznego – mówi Piotr Kuskowski, dyrektor ds. komunikacji polskiego oddziału Siemens Healthineers.

Jak wynika z nowego raportu „Doświadczenia pacjenta w Polsce” opracowanego przez Siemens Healthineers, pacjenci w Polsce uważają, że lekarze traktują ich nie dość podmiotowo. Średnio co trzeci (31 proc.) uznał, że jego zdanie, preferencje ani sytuacja życiowa nie zostały wzięte pod uwagę w decyzjach odnośnie do leczenia w szpitalu. W przypadku lecznictwa otwartego – taką opinię wyraziło 24 proc. pacjentów.

Co więcej, zdaniem 19 proc. pacjentów pielęgniarki nie słuchały ich z uwagą (w przypadku lekarzy ten odsetek wynosi 16 proc.). Z kolei co czwarty pacjent (25 proc.) wskazał, że lekarze nie byli otwarci na jego pytania i wątpliwości.

– Brak czasu może być pewnym usprawiedliwieniem. Natomiast decydując się na kontakty z pacjentami – szczególnie z ciężko chorymi pacjentami – zarówno pielęgniarki, lekarze, jak i sekretarki medyczne powinni znaleźć czas na właściwy kontakt z pacjentem i traktować to priorytetowo. Jeżeli pacjent nabierze przekonania, że jest w centrum uwagi personelu medycznego, to wtedy ta relacja będzie zupełnie inna. Pacjent jest otwarty i wie, że może zaufać lekarzowi czy pielęgniarce w rozmowie. Wie, że to, co powie, będzie potraktowane poważnie i vice versa. To jest niezbędne, żeby prawidłowo ukształtować proces diagnostyczny i późniejszy proces leczenia – mówi prof. Janusz Kowalewski, dyrektor Centrum Onkologii w Bydgoszczy.

Jak podkreśla, szczególnej wrażliwości i komunikacji wymaga osobna grupa pacjentów, jaką są osoby chore na raka.

– To jest pacjent, którego powinno się traktować z empatią od początku. Zresztą tej empatii powinniśmy również od samego początku uczyć personel medyczny. Zacząć od studiów, gdzie kwestia kontaktu między personelem medycznym a pacjentem powinna być traktowana priorytetowo. Takie szkolenie później bardzo procentuje już w placówkach medycznych, kiedy pielęgniarka czy lekarz zaczyna fachowy kontakt z pacjentem – mówi prof. Janusz Kowalewski.



Dyrektor Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego prof. Ryszard Gellert ocenia, że obecnie coraz większą wagę w edukacji lekarzy i personelu medycznego przykłada się właśnie do kwestii kontaktów interpersonalnych, kształcenia kompetencji miękkich. Jednak kontakty pacjentów z lekarzem często utrudnia prozaiczna biurokracja i pośpiech, który wynika z tego, jak zorganizowana jest polska służba zdrowia.

– W CMKP nawiązujemy kontakty, żeby umożliwić młodym lekarzom zdobycie czy doskonalenie swoich umiejętności w zakresie komunikowania się z pacjentem. To jest niezwykle ważne. Wszyscy wiemy, że pacjent – wychodząc od lekarza cały rozemocjonowany – zwykle nie pamięta wielu rzeczy, o których mówimy. Pośpiech, do którego nas zmusza obecna organizacja opieki zdrowotnej, jest bardzo źle odbierany przez pacjentów. Podobnie jak to, że jesteśmy zobligowani do wprowadzania danych nie na papierze, ale do komputerów, co odrywa uwagę lekarza od pacjenta. Tymczasem pacjent chce, żeby poświęcić uwagę jemu, a nie komputerowi – mówi prof. Ryszard Gellert.

– Wydaje mi się, że w wielu szpitalach pacjenci traktowani są w sposób właściwy. Natomiast bolączką naszych czasów jest brak właściwego harmonogramu pracy i duże obciążenie innymi procesami, szczególnie związane z dokumentowaniem świadczeń medycznych, co nie pozwala lekarzom i pielęgniarkom na otoczenie właściwą troską pacjenta, bo biurokratycznych zajęć jest za dużo – dodaje prof. Janusz Kowalewski.

Jak podkreśla, aby kontakty pomiędzy lekarzami i pielęgniarkami a pacjentami były na lepszym poziomie, personel medyczny musi zostać do tego dobrze przygotowany.

– W bydgoskim Centrum Onkologii prowadzimy cykliczne szkolenia dla sekretarek medycznych pracujących w call center, które jako pierwsze stykają się z rejestracją pacjentów i przynosi to bardzo dobry skutek. Nie mamy w zasadzie żadnych nieporozumień czy skarg ze strony pacjentów. Uczulamy także pielęgniarki i lekarzy – szczególnie młodą kadrę lekarską – aby znalazła czas na to, żeby te kontakty personalne w trakcie wizyt czy badania klinicznego były na wysokim poziomie i wystarczająco długie, żeby spełniły oczekiwania pacjenta. Bez tego nie ma później właściwej komunikacji. Bez tego wszelkie badania, nawet najbardziej wyspecjalizowane, mogą mieć ograniczone znaczenie – zaznacza prof. Janusz Kowalewski.

Z raportu Siemens Healthineers „Doświadczenia pacjenta w Polsce” wynika, że – choć pacjenci często czują się traktowani przedmiotowo – to i tak kontakty z lekarzami i personelem medycznym oceniają jako jeden z największych pozytywów polskiej służby zdrowia. 38 proc. pacjentów w lecznictwie otwartym i 32 proc. w lecznictwie szpitalnym dobrze oceniło zrozumiałość tej komunikacji. Zazwyczaj nie było także problemów z możliwością zadawania pytań i zgłaszania wątpliwości personelowi medycznemu (39 proc. pozytywnych opinii w przychodniach i 31 proc. w szpitalach).

Z drugiej strony, aż 31 proc. pacjentów w przychodniach i 38 proc. w szpitalach ocenia, że nie poinformowano ich w zrozumiały sposób o możliwych skutkach ubocznych przepisywanych lub podawanych leków. Nieco mniej, bo odpowiednio 26 proc. i 28 proc., ma złe doświadczenia z komunikacją ryzyk zdrowotnych związanych z procedurami medycznymi.

– O ile relacje pacjentów i opiekunów z personelem medycznym są dość dobre – zwłaszcza w lecznictwie otwartym, bo w szpitalach jest nieco gorzej – o tyle szczególnie mocno krytykowany przez pacjentów jest personel administracyjny. Tutaj pacjenci i ich opiekunowie zgłaszają wiele nieprawidłowości. Mówią, że ta komunikacja jest niezrozumiała, że nie widzą możliwości zadawania pytań, rozwiania wątpliwości, że personel administracyjny poświęca im zbyt mało czasu. A przecież są to kwestie, które wiążą się z jakością obsługi pacjentów, one powinny być rozwiązywane systemowo, żeby ta obsługa pacjentów była przynajmniej poprawna – mówi Piotr Kuskowski, dyrektor ds. komunikacji polskiego oddziału Siemens Healthineers.
Newseria



piątek, 6 września 2019

Jaki naprawdę jesteś - ankieta


Wypełnij ankietę "Jaki naprawdę jesteś", a dowiesz się jak reagujesz na agresję, przemoc, czy jesteś optymistą czy pesymistą, jak reagujesz na stres, czy jesteś wystarczająco obowiązkowy by odnieść sukces, czy dajesz się wykorzystywać i czy umiesz sobie radzić asertywnie, jak empatia i samoakceptacja wpływają na Twoje relacje z innymi. A także co i jak ma wpływ na Twój nastrój.

Mówiąc krótko - dowiesz się co sądzi o Tobie psycholog. A wszystko to anonimowo i dyskretnie.

Ankieta "Jaki naprawdę jesteś" składa się z 22 pytań. Pod każdym pytaniem znajdują się dwie odpowiedzi. Wybierz tę, która według Ciebie, bardziej pasuje do Twojego zachowania lub byłaby bardziej prawdopodobna.

Nie ma dobrych i złych odpowiedzi, ponieważ chodzi o poznanie Twoich osobistych poglądów. W pewnych wypadkach może wydawać Ci się, że obie odpowiedzi są zgodne lub żadna Ci nie pasuje w 100%. W takiej sytuacji wybierz tę opcję, która wydaje się choćby trochę bardziej zgodna z Twoją opinią od pozostałych.






Piękne, gęste i grube włosy przez cały rok


Jak skutecznie dbać o włosy przez cały rok? Oto 5 podstawowych zasad. 




9 września przypada Międzynarodowy Dzień Urody. Jest to doskonała okazja, aby zastanowić się nad tym, jak lepiej zadbać o siebie, by czuć się ze sobą dobrze. A włosy to przecież nie tylko atrybut każdej kobiety, to także odzwierciedlenie jej nastroju, formy czy przynależności kulturowej.

Wygląd nie jest najważniejszy, ważne są jednak zdrowie, samoocena i samopoczucie, a kondycja naszych kosmyków często świadczy o stanie naszego zdrowia. To, jak się odżywiamy, jak radzimy sobie ze stresem i jak o siebie dbamy wpływa na nasze włosy. Warto troszczyć się o nie nie tylko w spontanicznych jednorazowych zrywach, lecz także na co dzień.

Przede wszystkim zdrowe odżywianie

Odpowiednia dieta ma istotne znaczenie – wpływa na zdrowie, cerę, włosy, wagę, nasze samopoczucie i energię do działań. Najważniejsze są regularne i zróżnicowane posiłki z jak najmniej przetworzonych produktów. Do tego należy unikać słodyczy, napojów gazowanych oraz dużych ilości kawy i alkoholu. Bardzo ważne jest częste picie wody – ok. 2 litrów dziennie. Przez cały rok powinniśmy dbać o prawidłowe nawodnienie organizmu.

Dla zdrowych i pięknych włosów dieta przede wszystkim powinna być bogata w:

· witaminy z grupy B (piersi kurczaka, czerwone mięso, ryby, nabiał, pestki słonecznika, brokuły, ziarna zbóż),
· witaminę A (wątróbka, jaja, mleko, ser, masło, pomidory, papryka, marchew),
· witaminę C (kiszona kapusta, cytrusy, papryka, cebula, pomidory, kiwi, czarna porzeczka),
· witaminę D (łosoś, dorsz, śledź, mleko, żółtko jaj),
· żelazo (wątróbka, żółtka jaj, kakao, suszone morele, śliwki),
· kwas foliowy (soczewica, ciecierzyca, szparagi, szpinak),
· cynk (mięso, ryby, ostrygi, krewetki, nabiał, rośliny strączkowe, pestki dyni i słonecznika),
· białko pochodzenia zwierzęcego (ryby, mięso), jak i roślinnego (rośliny strączkowe, orzechy, nasiona).

Odpowiednia codzienna pielęgnacja

Każdego dnia nasze włosy są skazane na działania czynników zewnętrznych. Pielęgnacja powinna przede wszystkim być dostosowana do pory roku. Latem trzeba chronić głowę przed promieniami słonecznymi i słoną morską wodą. W tym celu warto przed pójściem na plażę odpowiednio nawilżyć włosy np. odżywką w sprayu, a po kąpieli morskiej warto oczyścić głowę z piasku i soli.

W okresie jesienno-zimowym równie ważnym elementem jest nawilżanie. Esencje nawilżająco-wzmacniające i odżywczo-regenerujące głęboko wnikają w strukturę włosów, nadając im sprężystości i blasku. 

Poza stosowaniem odżywek i masek warto zdecydować się na olejowanie. Zabieg jest wykonywany w salonach fryzjerskich, można również postawić na oleje dostępne w drogeriach lub wybrać domowe preparaty. Trzeba pamiętać, że olejowanie wykonuje się na czyste włosy niepokryte środkami do stylizacji. Wśród najczęściej polecanych są oleje kokosowy, palmowy, babassu, lniany, rycynowy, słonecznikowy.

Jeśli nie mamy czasu na długie zabiegi pielęgnacyjne, warto postawić na szybki i wygodny w użyciu kosmetyk. Wiosenna Aura z odżywczo-regenerującej serii Paczula Wonna oraz Poranna Rosa wchodząca w skład kilkukrotnie nagradzanej nawilżająco-wzmacniającej serii Czarna Orchidea to odżywki bez spłukiwania marki WS Academy. Produkty charakteryzują się natychmiastowym działaniem, a ich urozmaicony skład wpływa na kondycję włosów wieloaspektowo. Wiosenna Aura dzięki połączeniu m.in. oleju makadamia, marakui, mango i pantenolu, skutecznie odżywia i wzmacnia. Z kolei Poranna Rosa to m.in. mieszanka ziół, aloesu i witaminy PP. Kosmetyk redukuje łamliwość, nawilża suche włosy oraz przywraca im połysk.

Suszarkowy detoks

Wiele kobiet nie wyobraża sobie codziennego modelowania i ujarzmiania porannych fryzur bez użycia suszarki, prostownicy czy lokówki. Urządzenia te wysuszają i niszczą włosy, dlatego warto robić sobie od nich przerwę. Jeśli nigdzie nie wychodzimy i nie musimy układać fryzury, to możemy pozostawić kosmyki do swobodnego wyschnięcia. Nawet latem lepiej nie wychodzić na dwór z mokrą głową, bo wówczas łuski włosów są otwarte i przez to jeszcze bardziej podatne na uszkodzenia. 

W przypadku spania z mokrymi włosami jest kilka teorii. Jedna mówi o tym, że należy tego unikać, ponieważ włosy podczas nocnych zmian pozycji niszczą się na skutek tarcia. Są też opinie, według których nie ma to znaczenia, wystarczy dobrze spłukać włosy zimną wodą, by zamknąć łuski, oraz spać na poduszce w satynowej poszewce.

Jeśli już korzystamy z suszarki, dobrze jest pod koniec użyć zimnego nawiewu powietrza albo suszyć tylko tym nadmuchem, z reguły jednak zajmuje to więcej czasu. Gdy planujemy modelowanie za pomocą prostownicy czy lokówki, musimy mieć pewność, że włosy zostały dobrze wysuszone. Nie można również zapomnieć o odpowiednim nawilżeniu włosów i zabezpieczeniu ich przed uszkodzeniami.

Regularne wizyty u fryzjera

Samo obcinanie włosów nie uzdrawia. Mitem jest również stwierdzenie, że od częstego podcinania włosy rosną szybciej. Jednak obcięcie suchych, zniszczonych czy nawet rozdwojonych końcówek sprawi, że stają się mocniejsze i będą lepiej się układać. Przy mocnych i grubych włosach, można częściej obcinać ich końce, np. raz w miesiącu 0,5 cm. Delikatne kosmyki można podcinać trochę rzadziej, raz na dwa miesiące.

Regularne chodzenie do zaufanego fryzjera ma też inne korzyści. Dobry specjalista jest w stanie rozpoznać potrzeby włosów i dobrać do nich odpowiednią pielęgnację. Już sam masaż głowy przyjemnie rozluźnia i relaksuje. Z reguły też fryzjer jest w stanie doradzić, w jaki sposób zachować kosmyki w dobrej kondycji w domowych warunkach.

Twoje skuteczne stresołamacze

O stresie nie można zapomnieć, trzeba umieć sobie z nim radzić. Przewlekły stres niszczy nasze zdrowie, a osłabione, wypadające włosy to jedna z wielu oznak jego negatywnego wpływu. Więc… Zrób coś dla siebie! Podobno już 10 minut spędzonych na świeżym powietrzu, w otoczeniu zieleni pozwala nam się zrelaksować i naładować pozytywną energią. Jeśli nie spacer, to rower lub jogging, spotkanie ze znajomymi, telefon do przyjaciółki, wyjście na kolację czy do kina. Czas dla siebie to najlepszy odpoczynek od stresu, więc warto znajdować go każdego dnia.
Newseria