niedziela, 10 sierpnia 2025

Dławica piersiowa, która zabija po cichu


Dławicę piersiową łatwo pomylić ze stresem lub zgagą. „Czułem, jakby ktoś siadł mi na klatce piersiowej. Ale zrzucałem to na stres w pracy. Po miesiącu wylądowałem na oddziale z zawałem” - mówi pan Andrzej, 46-letni menedżer. 


Dławicę piersiową łatwo pomylić ze stresem lub zgagą. Fot. Pixabay. 


Takich historii w Polsce są tysiące. Według ekspertów nawet 2 miliony Polaków żyje z dławicą piersiową i nawet połowa z nich o tym nie wie. To choroba, która codziennie wysyła sygnały alarmowe, a my udajemy, że ich nie słyszymy. 15 września startuje Tydzień Świadomości Dławicy Piersiowej, akcja, która ma nam uświadomić, że z sercem nie ma żartów. 

„To nie zwykłe zmęczenie” - profesor Piotr Jankowski ostrzega 

Dławica piersiowa to nie nowa choroba, ale jej skala w Polsce staje się alarmująca. "To cicha epidemia. Serce nie boli bez powodu. Każdy ucisk, duszność, pieczenie czy ból przy wysiłku to sygnał, że mięsień sercowy cierpi” - tłumaczy prof. dr hab. n. med. Piotr Jankowski, kardiolog i ekspert kampanii „Poznaj swoją dławicę”. 

Pan Andrzej, 44-letni menedżer, przez wiele tygodni ignorował ucisk w klatce piersiowej. Powtarzał sobie, że to tylko stres, kawa wypita w pośpiechu albo przemęczenie po kolejnej nocy z laptopem. Dopiero zawał uświadomił mu, że serce nie daje sygnałów na darmo. Pani Maria, emerytka po siedemdziesiątce, myślała, że ból przy szybszym marszu to „normalne w jej wieku”. Zamiast iść do lekarza, zaczęła po prostu chodzić wolniej i coraz rzadziej wychodziła z domu. Pani Katarzyna, młoda nauczycielka, przez kilka miesięcy słyszała, że jej duszności i zmęczenie to efekt refluksu żołądkowego. W rzeczywistości była to dławica piersiowa, która w każdej chwili mogła skończyć się dramatem. Choć historie są różne, łączy je jedno – lekceważenie pierwszych objawów sprawia, że choroba rozwija się po cichu, a finałem bywa zawał, udar, niepełnosprawność, a nawet śmierć.

Jak rozpoznać chorobę?

Nie ma jednego wzorca. Czasem to klasyczny ucisk za mostkiem, jakby ktoś ściskał serce imadłem. Czasem duszność po wejściu na drugie piętro, ból barku, szczęki, a nawet pieczenie w nadbrzuszu. Profesor Jankowski podkreśla: "Problem w tym, że pacjenci przyzwyczajają się do bólu. Zamiast szukać pomocy, ograniczają aktywność: chodzą wolniej, rezygnują z wyjść. A serce coraz bardziej cierpi". 

Kto jest najbardziej zagrożony?

Choć lista czynników ryzyka brzmi znajomo: papierosy, otyłość, brak ruchu, cukrzyca, nadciśnienie czy przewlekły stres, to właśnie ich powszechność sprawia, że zagrożeni są niemal wszyscy. Palenie papierosów nadal dotyczy co czwartego dorosłego Polaka, a każdy wypalony papieros przyspiesza proces miażdżycowy, zwężając naczynia wieńcowe. Otyłość i siedzący tryb życia to realne przeciążenie dla serca, które musi pompować krew przez zwężone, stwardniałe naczynia. Cukrzyca i nadciśnienie przyspieszają ten proces, prowadząc do trwałych zmian w ścianach tętnic. Stres z kolei działa jak cichy katalizator - podnosi ciśnienie, przyspiesza tętno, zwiększa zapotrzebowanie serca na tlen, a to właśnie wtedy dochodzi do niedokrwienia i bólu. 

Jeszcze niedawno uważano, że dławica piersiowa to choroba „seniorów”, ale dziś coraz częściej diagnozuje się ją u czterdziestolatków. "Młodzi, aktywni zawodowo pacjenci przychodzą do nas z objawami, które wcześniej lekceważyli. Tłumaczyli je stresem, zmęczeniem, a tymczasem ich serce było już poważnie niedotlenione" - podkreśla prof. Piotr Jankowski. To oznacza, że grupa ryzyka nie ogranicza się do starszego pokolenia, ale realnie obejmuje każdego z nas. 

Jak się badać?

Pierwszy krok to czujność wobec własnego ciała. Powtarzające się bóle w klatce piersiowej, duszność, szybkie męczenie się przy codziennych czynnościach czy uczucie ucisku po wysiłku,  to sygnały alarmowe. W takiej sytuacji konieczna jest wizyta u lekarza. Specjalista może zlecić szereg badań, które pozwalają szybko sprawdzić stan serca. 

Podstawą jest EKG spoczynkowe, które ocenia rytm serca, oraz EKG wysiłkowe, pokazujące, jak serce radzi sobie pod obciążeniem. Kolejnym krokiem jest echokardiografia (echo serca), dzięki której lekarz ocenia budowę i funkcjonowanie mięśnia sercowego. Coraz częściej wykorzystuje się także nowoczesne metody obrazowe, takie jak tomografia komputerowa tętnic wieńcowych, pozwalająca zajrzeć bezpośrednio do naczyń i ocenić stopień ich zwężenia. U części pacjentów konieczne jest wykonanie koronarografii, czyli badania inwazyjnego, które daje najdokładniejszy obraz tętnic. "To nie są procedury dla wybranych. Każdy pacjent, który zgłasza objawy sugerujące dławicę, powinien być zdiagnozowany. Im wcześniej, tym większa szansa na uniknięcie zawału i poważnych powikłań" - podkreśla prof. Jankowski. 

Leczenie - czy to wyrok do końca życia?

"Pacjenci często pytają, czy to koniec normalnego życia. Odpowiadam: nie. To początek nowego życia bez strachu"mówi prof. Jankowski. Leczenie opiera się na zmianie stylu życia (ruch, dieta, rzucenie palenia), lekach, które chronią przed zawałem i udarem, a w razie potrzeby - zabiegach takich jak angioplastyka czy bajpasy. Dobrze leczona dławica pozwala wrócić do pracy, sportu, podróży. 

Jak żyć z dławicą? 

Życie z dławicą piersiową wcale nie musi oznaczać rezygnacji z codziennej aktywności czy zamykania się w domu. Kluczowe jest, by poruszać się każdego dnia, nawet jeśli to tylko krótki spacer, bo regularny ruch wspiera serce i poprawia samopoczucie. Nie wolno też lekceważyć bólu, bo każdy nowy lub nasilający się objaw powinien być skonsultowany z lekarzem, aby nie dopuścić do pogorszenia choroby. Równie istotne jak dieta i profilaktyka kardiologiczna jest dbanie o emocje: stres i samotność potrafią znacząco pogorszyć rokowania. Warto także pamiętać, że wczesne sygnały choroby często najpierw zauważają bliscy: to rodzina widzi, że mama szybciej się męczy albo tata chodzi wolniej niż zwykle. Ich czujność może uratować życie. 

Dlaczego Tydzień Świadomości jest tak ważny? 

Tydzień Świadomości Dławicy Piersiowej jest częścią międzynarodowej kampanii „Poznaj swoją dławicę”, prowadzonej w Polsce przez firmę Servier. Jej celem jest dotarcie zarówno do pacjentów, jak i ich rodzin, aby zwiększyć czujność wobec objawów choroby i zachęcić do wczesnej diagnostyki: 

"Wciąż zbyt wielu Polaków trafia na SOR dopiero wtedy, gdy dochodzi do zawału. Kampania ma zmienić to myślenie: nie czekajmy na dramat. Rozpoznawajmy i leczmy dławicę na wczesnym etapie" - mówi Piotr Gicgier, Medical Manager Servier Polska. 

"Chcemy też przełamać mit, że dławica to problem tylko seniorów i że z bólem w klatce piersiowej można żyć latami. To choroba, którą można i trzeba leczyć, a świadomość pacjentów jest tu najważniejszym elementem profilaktyki" – dodaje Gicgier. Dzięki kampanii coraz więcej osób ma w ogóle szansę usłyszeć, że nie wolno bagatelizować sygnałów wysyłanych przez serce i że szybka reakcja naprawdę może uratować komuś życie. 

Na podstawie Newseria oprac. db




piątek, 11 lipca 2025

Jak zrealizować e-receptę za granicą?


Od niedawna można korzystać z e-recepty w wybranych krajach Unii Europejskiej. Dowiedz się, gdzie i na jakich zasadach można wykupić leki, a także jakie ograniczenia wiążą się z realizacją polskiej recepty poza granicami kraju. 

 

E-recepta za granicą. Ilustracja: Pixabay

 

Polska e-recepta w systemie transgranicznym w UE

Od 2023 roku Polska uczestniczy w europejskim systemie wymiany recept elektronicznych. Dzięki temu pacjenci mogą zrealizować swoje e-recepty w niektórych państwach członkowskich. To rozwiązanie szczególnie przydatne dla osób często podróżujących lub mieszkających czasowo poza Polską. Na liście krajów, które honorują polskie dokumenty, znajdują się m.in.: 

  • Finlandia,

  • Estonia,

  • Chorwacja,

  • Czechy,

  • Grecja,

  • Litwa,

  • Łotwa,

  • Portugalia,

  • Hiszpania (choć tylko w wybranych regionach, takich jak Katalonia, Andaluzja czy Wyspy Kanaryjskie). 

Jak przygotować e-receptę do realizacji za granicą?

Aby móc wykupić leki w innym kraju, trzeba wcześniej aktywować zgodę na korzystanie z e-recepty transgranicznej. Zrobisz to na Internetowym Koncie Pacjenta (IKP): 

  1. Zaloguj się i przejdź do zakładki „Uprawnienia”.

  2. Zaznacz opcję „Wyraź zgodę na obsługę Twoich e-recept za granicą”.

  3. Potwierdź chęć udostępnienia danych osobowych w związku z realizacją recepty poza Polską.

Po wykonaniu tych kroków Twoje recepty będą widoczne w systemie aptek w krajach uczestniczących w programie. Warto pamiętać, że zgoda ta dotyczy wyłącznie osób pełnoletnich – dla dzieci lekarze wystawiają recepty w formie papierowej. 

Jak zrealizować e-receptę w aptece za granicą?

Aby wykupić lek w innym kraju Unii Europejskiej, wystarczy:

  • podać farmaceucie kod e-recepty,

  • okazać dokument tożsamości ze zdjęciem,

  • zaakceptować przetwarzanie danych osobowych w danym kraju.

Ważne jest jednak, że wszystkie leki przypisane na jednej recepcie muszą być wykupione jednocześnie – nie ma możliwości realizowania jej częściowo. Jeśli danej substancji brakuje w aptece, farmaceuta może zaproponować zamiennik o podobnym działaniu. 

Warunki realizacji e-recepty – o czym należy pamiętać?

  • Ważność recepty – standardowo e-recepta jest ważna 30 dni, chyba że lekarz zaznaczy inaczej.

  • Język dokumentu – dane recepty tłumaczone są automatycznie na język kraju, w którym chcesz ją zrealizować.

  • Cena i refundacja – za granicą zwykle płaci się pełną cenę leku. Refundację można uzyskać dopiero po powrocie do Polski, składając wniosek do NFZ.

  • Dostępność leków – nie wszystkie preparaty handlowe dostępne w Polsce występują w aptekach innych krajów. Choć substancja czynna jest taka sama, nazwa i producent mogą się różnić.

Jak się przygotować przed wyjazdem?

Planując podróż, w trakcie której możesz potrzebować leków, dobrze jest:

  • sprawdzić, czy kraj i konkretna apteka uczestniczą w systemie transgranicznej wymiany recept,

  • wydrukować informację o recepcie lub zapisać kod i numer PESEL w bezpiecznym miejscu,

  • rozważyć wcześniejsze wykupienie potrzebnych leków w Polsce, aby uniknąć problemów z dostępnością,

  • w przypadku chorób przewlekłych – poprosić lekarza o przedłużenie recepty, aby mieć odpowiedni zapas na czas wyjazdu.

Co zrobić, jeśli za granicą skończą się leki?

Jeśli nie zdążyłeś przygotować się wcześniej i potrzebujesz nowej recepty już podczas pobytu poza Polską, możesz skorzystać z telemedycyny. E-receptę można uzyskać za pomocą teleporady – często wystarczy wypełnić formularz medyczny i przejść krótką konsultację. To rozwiązanie szczególnie wygodne dla osób z chorobami przewlekłymi, które muszą regularnie przyjmować leki.

Podsumowanie

E-recepta za granicą to spore ułatwienie, ale nie wszędzie można z niej skorzystać. System działa już w części krajów Unii Europejskiej, a lista ta będzie z czasem poszerzana. Warto pamiętać o wcześniejszym aktywowaniu zgody w IKP i sprawdzeniu, czy w danym kraju oraz aptece polska recepta zostanie przyjęta. Dobrze też mieć zapas leków z Polski, aby uniknąć stresu i ewentualnych problemów z dostępnością czy kosztami. 

Na podst. Newseria oprac. db



piątek, 6 czerwca 2025

Co ma wspólnego otyłość z niedożywieniem?


Znaczna część osób między 65. a 74. rokiem życia ma nadmierną masę ciała. Co piąty senior cierpi z powodu niedożywienia. Zdarzają się szczególne sytuacje, kiedy osoba starsza jest otyła, a jednocześnie niedożywiona jakościowo. U źródeł problemów żywieniowych leżą z jednej strony mechanizmy związane z fizjologią starzenia się oraz różne choroby towarzyszące, a z drugiej – czynniki ekonomiczne i psychologiczne, takie jak samotność czy brak wystarczających środków. Eksperci zwracają uwagę na to, że ważne jest edukowanie i aktywizowanie seniorów, ponieważ zarówno otyłość, jak i niedożywienie prowadzą do poważnych konsekwencji zdrowotnych. 

 

Otyłość często łączy się z niedożywieniem. Fot. px

"Otyłość i niedożywienie to dwie jednostki, które często wydają się zupełnie odrębne, niestety u osób starszych lubią się one łączyć. Bardzo często seniorzy zauważają, że z wiekiem zaczynają przybierać na wadze, ale nie wiedzą, co do tego doprowadziło. Niekoniecznie idzie to w parze z dobrze zbilansowaną dietą, w związku z tym, mimo zwiększonej masy ciała, może jednocześnie dojść do niedożywienia, czyli niedoboru składników odżywczych" – mówi Baszar El-Helou, dietetyk, psychodietetyk, ekspert Narodowego Centrum Edukacji Żywieniowej NIZP PZH-PIB. 

Z danych Eurostatu wynika, że największy odsetek osób z nadwagą w krajach unijnych występuje w grupie wiekowej 65–74 lata i wynosi 63,6 proc. (dane z 2022 roku). U starszych jest to 57,7 proc., czyli 2,8 raza więcej niż w grupie wiekowej 16–24 lata. 

Jednocześnie szacuje się, że niemal co piąta osoba w podeszłym wieku cierpi z powodu niedożywienia. Ryzyko gwałtownie wzrasta po 75. roku życia. Może być wywoływane przez rozmaite choroby, w tym nowotwory, choroby psychiczne, choroby przewodu pokarmowego czy zaburzenia endokrynologiczne, ale również przez problemy społeczne, takie jak samotność. W jednej czwartej wszystkich przypadków nie udaje się wskazać przyczyny.

"Z wiekiem następuje bardzo wiele zmian fizjologicznych, między innymi zmiana odczuwania smaku, słabsze uczucie pragnienia czy mniejszy apetyt. Dochodzi do utrudnień ruchowych, więc starszy człowiek może mieć problem z trzymaniem sztućców czy nalewaniem herbaty. Jeżeli do tego dołożymy ewentualnie trudności zdrowia psychicznego albo na przykład wykluczenie społeczne, to niestety dosyć często i dosyć szybko dochodzi do tego typu zaburzeń" – mówi Baszar El-Helou. 

U osób starszych obserwuje się zmniejszone zapotrzebowanie energetyczne, co jest wynikiem nie tylko fizjologicznych zmian, takich jak spadek masy mięśniowej, ale też skutkiem ograniczania aktywności fizycznej. Może to prowadzić do niekorzystnych zmian w sposobie odżywiania. Dietetyk zauważa, że osoby starsze, które mają mniej energii, aby przygotowywać posiłki, chętniej decydują się na wysokoprzetworzoną żywność: 

"Takie produkty mają dużo kalorii, a mało wartości odżywczej. Prowadzi to jednocześnie do zwiększenia masy ciała i do niedożywienia jakościowego" – podkreśla ekspert. 

Tymczasem z powodu braku ustandaryzowanej definicji medyczna ocena niedożywienia często ogranicza się jedynie do pomiaru wskaźnika BMI lub samej masy ciała. Sprawia to, że wiele przypadków, zwłaszcza właśnie niedożywienia jakościowego, pozostaje nierozpoznanych. Z kolei otyłość u osób starszych naukowcy określają jako problem epidemiologiczny, a jego głównej przyczyny dopatrują się w złym stylu życia (w 60 proc.). 

W Polsce jednym z głównych złych nawyków żywieniowych wśród seniorów jest nadmierne spożywanie cukrów prostych i tłuszczów pochodzenia zwierzęcego, przy zmniejszonej podaży produktów sojowych oraz warzyw i owoców zawierających błonnik. Starsi ludzie z uwagi na różne dolegliwości albo ograniczenia finansowe samodzielnie eliminują składniki, które uważają za szkodliwe lub zbyt drogie. Skutkiem tego jest mało urozmaicona, często jednostronna dieta, co prowadzi do poważnych konsekwencji zdrowotnych. 

"Istnieje około 200 jednostek chorobowych, które wiążą się z chorobą otyłościową. Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że co roku w wyniku powikłań otyłości umiera 2,5–2,7 mln osób na świecie. Z kolei niedożywienie może na przykład prowadzić do gorszego przebiegu rekonwalescencji po jakiejś chorobie. Jeżeli dojdzie do upadku i złamania biodra, osoba z niedożywieniem ma niestety zdecydowanie mniejsze szanse na to, że z tego wyjdzie w zdrowiu albo w ogóle" – wskazuje Baszar El-Helou. 

Jedną z inicjatyw ukierunkowanych na redukcję problemów żywieniowych u seniorów jest utworzone w ramach Narodowego Programu Zdrowia na lata 2021–2025 Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej. Eksperci z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH-PIB opracowali tzw. Talerz Zdrowego Żywienia, czyli model odżywiania dla osób starszych, którzy nie cierpią na choroby współistniejące wymagające indywidualnej modyfikacji diety. Zalecenia zilustrowane są łatwymi w odbiorze grafikami i opatrzone praktycznymi wskazówkami. 

"Warto pomyśleć przede wszystkim o edukacji, biorącej pod uwagę specyfikę życia i problemów zdrowotnych, z którymi spotykają się osoby starsze. Istotne jest też zadbanie o odpowiednią opiekę i zachowanie kontaktów społecznych. Jeżeli ktoś nie ma rodziny, to wsparciem mogą być grupy rówieśnicze, na przykład kluby seniora czy ośrodki pomocy społecznej. Trzeba się upewnić, że taka osoba może zrobić zakupy, ugotować i odpowiednio zjeść. Dbając o jakość pożywienia, które senior otrzymuje, regularność posiłków i dopasowanie diety do wymagań zdrowotnych, jesteśmy w stanie uniknąć zarówno nadwagi, jak i otyłości, i ewentualnie zredukować ich skutki" – mówi dietetyk. 

Na podstawie Newseria oprac. db